Loading
psychologia-odchudzania

Psychologia odchudzania cz.II Pozbądź się obsesji odchudzania i zadbaj o siebie

Cykl wpisów z psychologii odchudzania dedykuję osobom, które dążą do upragnionej sylwetki i w swym działaniu są mniej lub bardziej skuteczne. Ten wpis opisuje nasze słabości, ale z drugiej strony przybliża i wyjaśnia nieco mechanizmy, które prowadzą do powstawania nadwagi i otyłości oraz pozwala bardziej zrozumieć swoje zachowania żywieniowe. Chciałabym skłonić Was do refleksji i jeśli jest to potrzebne – do zmiany swojego dotychczasowego podejścia.

Poniżej odnośnik do cz.I
Psychologia odchudzania cz.I Psychologiczne przyczyny nadwagi i otyłości.

Mam nadzieję, że seria postów na temat psychologii odchudzania okaże się pomocna.

Codzienny pośpiech

Codzienny pośpiech sprawia, że częściej jesteśmy skłonne do spożywania jedzenia wątpliwej jakości. Decydujemy się na przetworzoną żywność, którą doprawia się barwnikami, konserwantami i ulepszaczami, a także obrabia się ją i przechowuje w warunkach pozbawiających ją składników odżywczych. Niestety takie wybory powodują, że nie dostarczamy naszemu organizmowi niezbędnych dla niego składników. W takich chwilach „z pomocą” przychodzą reklamy suplementów diety, dzięki którym wszystko czego nam trzeba możemy dostarczyć sobie w formie tabletki. Takie podejście jest zgubne ponieważ, po pierwsze – skład oraz przyswajalność takich specyfików jest bardzo różna, a po drugie przyzwyczajmy się do szukania „ukojenia” w tabletkach – a to, kolejne środki chemiczne w naszej codziennej diecie. Przytrute więc współczesnymi odkryciami w dziedzinie chemii, czujemy się i wyglądamy coraz gorzej.
Stres, który nam towarzyszy tylko wzmaga poczucie niezadowolenia z własnego samopoczucia czy wyglądu. Mało tego, utrzymujący się wysoki poziom kortyzolu, który często na własne życzenie same sobie podbijamy poprzez nieustanne zapracowanie ,czy tzw zarywanie nocy, sprzyja odkładaniu się tkanki tłuszczowej. W efekcie połączenie byle jakiej diety, pośpiechu, stresu oraz braku aktywności fizycznej – przyczynia się do nadwagi. Nasza sylwetka staje się coraz mniej atrakcyjna, co więcej powoli pojawiają się inne dolegliwości – nadciśnienie tętnicze, stan przedcukrzycowy, nerwice.

Emocje

Dla wielu z nas, nie jest obce reagowanie na stres chęcią podjadania i takie nieszczęsne w skutkach przekonanie, że coś mi się przecież od życia należy, więc zjem tego pysznego fast fooda i na pewno poczuję się lepiej.  Niestety lepiej nie będzie. Jeżeli samopoczucie się poprawi  – to chwilo ponieważ na skutek wyrzutów sumienia spowodowanych „obżarstwem” nastrój ponownie opadnie i co wtedy? wtedy trzeba się będzie pocieszyć ..najlepiej jedzeniem… błędne koło…

STOP

Zastanów się chwilę i odpowiedz – czy zamiast tego pośpiesznego, niezdrowego posiłku, nie potrzebujesz raczej odpoczynku i relaksu po to aby przemyśleć jakie rzeczywiste potrzeby ma Twoje ciało i duch? brzmi banalnie ale większość z nas zajada problemy niezdrowym jedzeniem i uważa, że to przyjemność oraz jakaś forma troski o siebie. Zatem chyba dobrze byłoby powiedzieć stop – zastanów się czego Ci naprawdę potrzeba.

Obsesja odchudzania

Gdy już przestajemy się mieścić w ubrania , a bliżsi czy dalsi wyraźnie zaczynają dawać nam do zrozumienia, że chyba zbyt mocno zaokrągliłyśmy się tu i tam, zaczynamy szukać rozwiązania i wyjścia z sytuacji, która wyraźnie wymknęła się spod kontroli. Niestety bywa, że osoby mocno zdeterminowane i pragnące schudnąć, nie zawsze rozumieją, że kilogramy, które przybywały im przez rok czy x lat, „nie zlecą” w ciągu miesiąca. Decydują się często na restrykcyjne, eliminacyjne „diety cud” czy głodówki, które tylko wzmagają obsesję na punkcie odchudzania i nierzadko powodują efekt jo-jo po zakończonej kuracji.
Drastyczne cięcia kalorii zawsze odbijają się na naszym metabolizmie, który nie zawsze pracuje tak, jakbyśmy tego oczekiwali i niestety lubi zwolnić. Stąd też bierze się jo-jo… ponieważ  po restrykcyjnych dietach możemy być bardziej skłonni do nadwagi niż przed.

W moim odczuciu w tym kontekście odchudzanie nie powinno być przedstawione jedynie jako walka z nadprogramowymi kilogramami, ale jako sposób troszczenia się o siebie – o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne.

Wobec tego, nie powtarzaj sobie w kółko „muszę schudnąć”, „muszę zrzucić te kilogramy”, bo w ten sposób sama/sam wywierasz na siebie presję – stresujesz się, podbijasz kortyzol. Zacznij o siebie po prostu DBAĆ.
Znajdź dla siebie chociaż godzinkę w trakcie dnia i zaplanuj ten czas. Zrób wtedy coś miłego, dobrego dla siebie. Coś co sprawi, że Twoje samopoczucie rzeczywiście się poprawi. Jedzenie zacznij traktować jak odżywianie.

Zacznij o siebie po prostu DBAĆ. Jedzenie zacznij traktować jak odżywianie.

Podsumowanie

Co Ci da odpowiednie planowanie czasu? Spowoduje, że przeniesiesz swoją uwagę także inne sfery życia, dzięki czemu nie będziesz myśleć obsesyjnie o jedzeniu. Myślimy przecież obrazami i same wyobrażenia sprawiają, że zaczynamy czuć głód i wydzielają się enzymy trawienne.

Zaplanowany jadłospis, regularna aktywność fizyczna oraz nagradzanie (byle nie jedzeniem) samej/samego siebie za wytrwałość – realizowanie choćby małych kroków, to podstawa zmiany.  Warto zainteresować się jogą i medytacją – to nie jest takie trudne jak się wydaje i sądzę że wiele z Was się o tym już przekonało. Praktyka jogi czy medytacji pomaga określić cele i wsłuchać się w rzeczywiste potrzeby.
Zgodnie z tym, co pisałam na wcześniej… pośpiech, stres i przetworzona żywność wpływają niekorzystnie na nasz stan. Bywa, że jesteśmy w tym wszystkim tak zagubione/zagubieni, że  działamy nieracjonalnie bo nie rozumiemy czego tak naprawdę chcemy i potrzebujemy.

Następnym krokiem będzie zatem określenie swoich celów.

psychologia-odchudzania

 

 

6 comments

  1. Podejście do tematu na medal. Dobrze ugryzłas temat odchudzania i mimo, że nie mam problemu z nadwagą ani obsesją, że ważę 3 kg za dużo to w moim otoczeniu jest wiele osób, które ciągle narzekają na tę sferę życia. Na pewno podrzucę im artykuł. Uporządkowanie czasu, emocji i aktywność fizyczna to klucz do zdrowia. Nawet jak mamy za dużo w boczkach to czujemy się dobrze we własnym ciele 🙂

  2. Co do pośpiechu dodałabym jeszcze słodycze. Nie mając czasu na jedzenie o określonych posiłkach zajadamy „na szybko” coś słodkiego, żeby zaspokoić głód na już, co powoduje nie tylko dodatkowe kilogramy, ale też zwiększa prawdopodobieństwo rozwoju cukrzycy. Poza tym zgadzam się z Tobą. Odchudzanie powinno się zacząć przede wszystkim od zmiany podejścia, bo najskuteczniejsza dieta to ta, w której zmieniamy sposób odżywiania na zdrowy, trwały i skierowany na dbałość o nasze ciało i umysł, poprzez dostarczanie wartościowych produktów.

Leave a Reply